Spis treści

Piotr Janicki i Adam Kaczanowski to poeci reprezentujący roczniki 70. Pierwszy jest laureatem Nagrody Literackiej Gdynia (2015), drugi Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej Silesius (2019), jednak częściej do nagród byli nominowani niż je otrzymywali. Na potrzeby wspólnie napisanego poematu lubią patrzeć na siebie jak na „czworonoga, coś pomiędzy labiryntodontem a gankiem, i jeszcze chustką”. Sam tekst z kolei stanowi nieco zwariowaną podróż przez rzeczywistość, czerpiącą z rozmaitych stylistyk i gatunków, celnie punktującą otaczające nas absurdy, ale też mogącą wywoływać pewien dyskomfort, gdy autorzy pochylają się nad niedorzecznością i niekonsekwencją ludzkich postaw. Spis treści, poza walorami literackimi, powinien też dostarczyć dużo przyjemności uważnym czytelnikom poezji, którzy dokonując dekonstrukcji poematu, rozpoznają fragmenty więcej niż charakterystyczne dla poezji obu autorów. 

Fragment:

Dlaczego smutek jest metką na moim karku? Skąd ta prawidłowość: wszyscy zachwycają się bełkotem niemowlęcia, siarczystym przekleństwem rzuconym przez starą papugę czy śpiewem wieloryba znalezionym na YouTubie (nie interesuje mnie tutaj pisanie wierszy), a nikt nie chce wysłuchać tak naprawdę, co ma do powiedzenia świat pralek, smartfonów i sonicznych szczoteczek do zębów? (Nie interesuje mnie wiersz, ale to, co po nim zostanie, gdy wyrzucimy go do kontenera z napisem „Papier”). Pralka jest mądrzejsza od ciebie, człowieczku, i więcej umie. Szczoteczka warczy w twoich zębach. Gdybym był żelazkiem, spaliłbym wszystko, co ma metkę z napisem „Smutek”. Zakochani lecą w przepaść, chwytając się gałęzi wyczarowanych przez tę starą mielącą w ustach przekleństwa, przez tego maga, który jest bogiem dla dzieci i robotników. Posłuchajmy prawdziwego wiersza: